Stowarzyszenie Rekonstrukcji Organów
Kościoła Zamkowego w Słupsku.



         W listopadzie 1996 r. powstało Stowarzyszenie Rekonstrukcji Organów Kościoła Zamkowego w Słupsku. Statutowym celem organizacji było pozyskanie środków finansowych i doprowadzenie do pełnej rekonstrukcji barokowych organów z kościoła św. Jacka w Słupsku. Pod koniec roku 1996 zabytkowe organy z Kościoła Zamkowego znajdowały się w bardzo złym stanie technicznym.

Wojciech Szeląg i Janusz Dudziński
po zakończonym koncercie na rzecz organów.
Lato 1996r.

         Uległy prawie całkowitemu zużyciu części mechaniczne, a drewnojady zniszczyły drewniane elementy instrumentu, który coraz gorzej służył muzykom. Konserwator i organmistrz postawili diagnozę: - tylko pełna rekonstrukcja instrumentu spowoduje, że słupskie organy będą spełniać wysokie wymagania stawiane instrumentom koncertowym.

Janusz Dudziński podczas
drobnych prac naprawczych 
wewnątrz instrumentu.

         Zainaugurowane w 1996 roku poza festiwalowe koncerty w wykonaniu muzyków ze stowarzyszenia Janusza Dudzińskiego i Wojciecha Szeląga, zdobyły uznanie u melomanów. Pierwsze koncerty miały miejsce w ramach XIV Festiwalu Muzyki Organowej i Kameralnej w 1996 roku.

Wojciech Szeląg, 
nieżyjący już Jerzy Kotecki 
i Janusz Dudziński
podczas koncertu na rzecz organów.
Lato 1996r.

         Od chwili powstania SROKZ, Janusz Dudziński - jego prezes, oraz członkowie: Jerzy Kotecki - pracownik naukowy WSP Słupsk, Danuta Bogdanowicz - nauczycielka, wykorzystując wszystkie możliwości, nagłaśniali cele i plany Stowarzyszenia w środkach masowego przekazu. ]W prasie ukazywały się regularnie artykuły, a w lokalnych rozgłośniach radia i telewizji prezentowane były cykliczne audycje.

Wymontowane prospektowe 
piszczałki pozytywu.
Były to najstarsze, prawdopodobnie
oryginalne piszczałki Paula Fischera.
Według ich kształtu, menzury, 
proporcji cyny i ołowiu zostaną wykonane 
nowe piszczałki głosów organowych.

         SROKZ nawiązało kontakt z panem Joachimem Schwarzem w Niemczech. Przed II wojną światową dziadek Pana Schwarza był ostatnim protestanckim kościelnym w Kościele Zamkowym. Nic więc dziwnego, że jego wnuk - Pan Joachim Schwarz - był emocjonalnie związany ze Słupskiem. Miał duży sentyment do miasta, w którym się urodził i gdzie mieszkała cała jego rodzina. Ogromnie zaangażował się w działalność na rzecz rekonstrukcji organów.

Joachim Schwarz
podczas koncertu
na rzecz rekonstrukcji organów.

         W Fassbergu popularyzował stowarzyszenie i zbierał pieniądze. Niestety, zmarł i nie doczekał rekonstrukcji instrumentu. Na jego pogrzebie, zgodnie z ostatnią wolą wyrażoną w testamencie, nie było kwiatów tylko kwesta do drewnianej piszczałki na ratowanie słupskich organów...

Dawna ulica Mittelstrasse.
Tu mieszkał mały Joachim.


Lokalna prasa o poczynaniach Stowarzyszenia Rekonstrukcji Organów Kościoła Zamkowego.

ORGANY W POTRZEBIE
"Głos Słupski" 25 kwietnia 1997 roku.


NOWA HISTORIA ORGANÓW cz.1
"Głos Pomorza" 14 lipca 1999 roku (artykuł na pierwszej stronie gazety).


NOWA HISTORIA ORGANÓW cz.2
"Głos Pomorza" 14 lipca 1999 roku (artykuły z wewnątrz gazety).


W roku 2003 odszedł od nas ś.p. Jerzy Kotecki.
Gdy szukaliśmy sponsorów dla ratowania organów
on realizował też swoje marzenie, konstruując własnoręcznie pewien aparat,
a "Głos Słupski" donosił na pierwszej stronie o jego wielkim wyczynie.



         W roku 1999 rozpoczęły się prace przy demontażu instrumentu. Przetarg wygrała firma Józefa Mollina z Odrów k/Chojnic. Okazało się podczas tych prac, że piszczałki prospektowe pozytywu są oryginalne z 1654 roku. Wg ich menzury będą konstruowane piszczałki pozostałych głosów organowych.

Oczyszczone prospektowe 
piszczałki pozytywu.
Według ich kształtu, menzury, 
proporcji cyny i ołowiu zostaną wykonane 
nowe piszczałki głosów organowych.

         Zdemontowane organy (18 głosów organowych i wiatrownice stożkowe) zakupiła Parafia Garnizonowa z Puław. Tam organmistrz Jerzy Kukla miał zamontować te głosy do sprowadzonych z Austrii nowych organów. Dawny stół gry książęcych organów został w Muzeum Pomorza Środkowego i w przyszłości będzie eksponowany w kościele.